Legolas
GotLink.plkolej. Zdaje mi się, że nie masz pojęcia, gdzie jesteśmy. ja z większym pożytkiem spędzałem czas w Rivendell niż ty. Otóż znajdujemy się nad Rzeką Entów. mamy przed sobą ostatnie szczyty Gór Mglistych i las Fangorn. Właśnie tuż przed nimi wyrosła czarna ściana lasu. Noc jakby tam chroniła się w cień
nie wiedzieć. Napijmy się wody, żeby spłukać tamto wspomnienie. - Nie tutaj - odparł Pippin. - Tu brzeg jest za wysoki. W drogę! Powędrowali z wolna, ramię przy ramieniu, wzdłuż rzeki. Za nimi niebo na wschodzie z każdą chwilą bardziej się rozjaśniało. Idąc wymieniali wspomnienia i, zwyczajem hobbitów, mówili żartobliwie o wszystkim,
- Ty, Lugduszu, dobierz sobie dwóch kompanów i we trzech strażujcie przy jeńcach. Nie uśmiercać ich, chyba że ci podli Białoskórzy nas zmiażdżą do cna. Zrozumiano? Póki ja żyję, oba niziołki są mi potrzebne. Ale nie pozwólcie im krzyczeć ani też nie dopuśćcie, żeby ich tamci odbili. Spętać jeńcom nogi. Rozkaz
- Ty, Lugduszu, dobierz sobie dwóch kompanów i we trzech strażujcie przy jeńcach. Nie uśmiercać ich, chyba że ci podli Białoskórzy nas zmiażdżą do cna. Zrozumiano? Póki ja żyję, oba niziołki są mi potrzebne. Ale nie pozwólcie im krzyczeć ani też nie dopuśćcie, żeby ich tamci odbili. Spętać jeńcom nogi. Rozkaz
kolej. Zdaje mi się, że nie masz pojęcia, gdzie jesteśmy. ja z większym pożytkiem spędzałem czas w Rivendell niż ty. Otóż znajdujemy się nad Rzeką Entów. mamy przed sobą ostatnie szczyty Gór Mglistych i las Fangorn. Właśnie tuż przed nimi wyrosła czarna ściana lasu. Noc jakby tam chroniła się w cień
paluchami po ich ciałach. W głębi jego oczu błyszczało światełko, blade, ale gorące. Nagle Pippinowi zaświtała w głowie pewna myśl, jakby mu ją podszepnęła napięta wola przciwnika: Grisznak wie o Pierścieniu! Szuka go korzystając z chwili. gdy Ugluk zajęty jest czymś innym. Pewnie pożąda go dla siebie. Serce w nim zamarło ze
garści. I wcale się na to nie zanosi, żebyś ją kiedykolwiek dostał. Jeśli nas zaprowadzą do Isengardu, Grisznak dostanie figę. Wszystko zabierze Saruman. Jeśli chcesz coś mieć dla siebie, teraz jest ostatnia chwila, żeby się z nami ułożyć. Grisznak zaczął tracić cierpliwość. Imię Sarumana podniecało go niemal do furii. czas upływał,
kładli trupem; potem szybko wycofywali się ku swoim tak, że strzały wrogów, puszczanie na oślep, nie mogły ich dosięgnąć. Powtarzali ten manewr kilka razy, a zdarzyło się, że strzały sypnęły się też między Isengardczyków. Ork biegnący tuż przed Pippinem zachwiał się, padł i nie wstał więcej. Noc nadciągała, lecz jeźdźcy Rohanu
w białawej poświacie: to krążyły czujne patrole. - Czekają przeklętnicy na wschód słońca! - mruknął jeden z wartujących przy hobbitach orków. - Dlaczego nie próbujemy przebić się zwartą kupą? Co ten Ugluk sobie myśli, chciałbym wiedzieć. - Pewnie, że byś chciał - zadrwił Ugluk wysuwając się nagle zza jego pleców. - Może